Ceny mebli spadają, eksport przyspiesza. Perspektywy dla producentów mebli w 2020.

Po problemach na przełomie 2018 i 2019 eksport mebli ponownie przyspieszył od maja 2019 r. Cena pozostaje istotną przewagą krajowych firm na unijnym rynku mebli. Po raz pierwszy w danych GUS popyt krajowy jest mniejszym problemem niż zagraniczny – to efekt m.in. świetnej koniunktury konsumenckiej na polskim rynku.

 
Trzecie podejście Polski do pozycji lidera europejskiego eksportu mebli
Polska ma szanse wysunąć się na prowadzenie w rankingu unijnych eksporterów mebli. Już na koniec 2018 r. różnica w eksporcie między Polską a Niemcami była niewielka i tylko słabsza końcówka roku dla polskich eksporterów zadecydowała o niewielkiej przewadze Niemiec.
– W 2019 r. wzrost wartości eksportu w tempie 4% pozwala Polsce wysunąć się na prowadzenie w unijnym rankingu eksporterów mebli. Nakłada się na to nieznaczny spadek eksportu z Włoch i stagnacja wzrostu niemieckich eksporterów. W obu przypadkach głównym winowajcą jest ogólny spadek popytu na rynkach unijnych oraz duże spadki zamówień z kluczowych rynków pozaunijnych – z Rosji w przypadku Włoch oraz Chin w przypadku Niemiec. Co ciekawe, drugim rynkiem, na którym niemieccy i włoscy producenci mebli odnotowali największą stratę była Wielka Brytania. Właśnie tam polscy dostawcy czuli się w 2019 r. bardzo dobrze i był to jeden z głównych motorów wzrostu – komentuje Maciej Nałęcz, analityk sektorowy w Santander Bank Polska.

Ceny mebli spadają, eksport przyspiesza
Charakterystyczną cechą, która wyróżniała Polskę wśród czołowych eksporterów mebli były systematyczne spadki cen, jakie producenci uzyskiwali za swoje towary. Zarówno na rynku niemieckim, jak i włoskim ceny producentów mebli systematycznie rosną, co ma istotny wkład w średnią na poziomie UE. W przypadku Polski jest odwrotnie – w ostatnich latach ceny (średnio) były każdego roku o 1-2% niższe. Wyjątkiem była końcówka 2018 r. i początek 2019 r., kiedy to obserwowaliśmy istotny (jak na krajowe warunki) wzrost cen uzyskiwanych przez polskich producentów mebli. Nieprzypadkowo był to również okres wyhamowania polskiego eksportu. Można zaryzykować tezę, że obrazuje to poddostawczy charakter dużej części polskiego rynku produkcji mebli.

Poprawa rentowności pomimo rosnących wynagrodzeń
Pomimo obecnego pogorszenia indeksów koniunktury konsumenckiej na poziomie UE w 2020 r. i 2021 r. prognozowane jest utrzymanie wzrostu gospodarczego, co powinno przełożyć się na wciąż rosnące zakupy mebli. Choć wzrost przychodów w branży utrzymuje tempo ok 5% r/r zatrudnienie w 2019 r. było wyższe r/r zaledwie o 1,2% r/r w porównaniu do 1,9% r/r w 2018 r. i 3,9% r/r w 2017 r. W ocenie analityków Santander Bank Polska nie wynika to wyłącznie z wolniejszego tempa wzrostu sprzedaży, ale również z ograniczeń podażowych na rynku pracy, co wciąż będzie wspierać presję na wzrost wynagrodzeń.
– Producenci mebli wychodzą temu naprzeciw poprzez zwiększanie wydajności produkcji. Utrzymanie wzrostu wydajności w okolicach dynamiki wzrostu wynagrodzeń pozwala utrzymać w miarę stabilną rentowność przy zachowaniu atrakcyjnych warunków zatrudnienia, co jest bardzo ważne w dobie ograniczonej dostępności pracowników – komentuje analityk Santander Bank Polska.

Perspektywy na 2020 – Brexit niczego nie zmieni?
Kluczowa dla perspektyw na kolejny rok będzie kondycja gospodarki unijnej. Według prognozy Komisji Europejskiej z jesieni ub. r. wydatki konsumenckie na poziomie całej Wspólnoty (UE28) wzrosły w 2019 r. o ok. 1,4% r/r, by w 2020 i 2021 r. nieznacznie przyspieszyć do 1,5% r/r. Na poziomie głównych odbiorców polskiego eksportu mebli perspektywy są nieco słabsze – dla Niemiec prognoza na 2020 r. zakłada obniżenie wzrostu konsumpcji z 1,3% do 1,1% r/r, dla Czech zaś – spowolnienie do 2,4% z 2,8%. W przypadku trzeciego największego odbiorcy polskich mebli, jakim jest Wielka Brytania, prognozy są najbardziej optymistyczne – spodziewane jest przyspieszenie konsumpcji prywatnej z 1,3% w 2019 r. do 1,8% w 2020 r. Biorąc pod uwagę nieco słabsze perspektywy koniunktury w Niemczech, to Zjednoczone Królestwo może w największym stopniu odpowiadać za wzrost importu polskich mebli w 2020 r. Pomimo iż już w styczniu 2020 r. doszło do Brexitu, nie wpłynie to jeszcze na wymianę handlową z UE. Wciąż obowiązywać będzie obecna umowa handlowa, według której warunki eksportu towarów na wyspy nie zmienią się do końca 2020 r. Warunki eksportu na rynek UK w 2021 r. poznamy dopiero w przyszłym roku, gdy rząd Borisa Johnsona wynegocjuje je z Komisją Europejską. Jeżeli utrzymają się pozytywne trendy z drugiej połowy 2019 r., eksperci Santander Bank Polska spodziewają się, że wzrost produkcji sprzedanej polskich mebli może nawet przekroczyć 6% r/r, co może oznaczać, że spowolnienie wzrostu branży było tylko przejściowe i kolejny rok może zamknąć się większym wzrostem sprzedaży.

Data publikacji: 9.03.2020
Przeczytaj również

Rynek:
Wyprzedaże w branży wnętrz: rośnie grupa klientów-seniorów i wydawane kwoty
Letnie miesiące to gorący okres nie tylko ze względu na wysokie temperatury na termometrach, ale przede wszystkim – sezonowe wyprzedaże. Jak kształtowały się konsumenckie… więcej »
Rynek:
Jak zyskać klientów w czasie nowych wyzwań?
Otwarcie sklepów i centrów handlowych zmotywowało większość firm do aktualizacji prognoz nadchodzących zmian oraz kierunków dalszego rozwoju. Jak pokazuje poprzedni… więcej »
Handel:
Podsumowanie wyników centrów i sieci handlowych
Retail Institute, RI, analizuje zjawiska zachodzące w branży centrów i sieci handlowych. Ekspertyzy RI opierają się na badaniach realizowanym w grupie ponad 140 centrów… więcej »