Artystyczny umysł ścisły

fot. JVD

Maurits Cornelis Escher wielkim artystą był. To nie podlega wątpliwości. Zadziwił i zainspirował wielu ludzi świata sztuki i nauki – malarzy, grafików, matematyków, psychologów, filmowców, historyków sztuki… Sławę przyniosły mu przede wszystkim grafiki inspirowane matematyką – królową nauk.

M.C. Escher to holenderski malarz i grafik, żyjący w latach 1898–1972. Uczył się w Szkole Architektury i Sztuk Dekoracyjnych. 13 lat życia spędził we Włoszech, gdzie powstała ponad połowa jego prac. Następnie mieszkał i tworzył w Szwajcarii, Belgii i na koniec – ponownie w Holandii. Stworzył około 450 litografii i drzeworytów oraz ponad 2 tys. rysunków i grafik.

Absurd a matematyka

W pracach Eschera króluje matematyczna precyzja i logika. Nie sposób temu zaprzeczyć. Jednak odbiór jego dzieł ociera się o absurdalność. Dzięki dobrej znajomości matematyki łatwiej i pełniej można zrozumieć twórczość tego artysty i podjąć z nim dialog. Jednak nawet bez tej podstawy miliony ludzi zachwycają się escherowską wyobraźnią, fantastycznym poczuciem humoru i obnażaniem względności – subiektywności postrzegania. Uwagę przykuwają motywy tzw. niemożliwe. Niemożliwa (a jednak ukazana „czarno na białym”) może być chociażby architektura. Grafiki Eschera niepokoją, prowokują do pytania o to, czy możemy ufać swoim zmysłom? Czy i gdzie są granice bezwzględności postrzegania?

Efekty natchnienia

Dla Eschera matematyka okazała się natchnieniem i jednocześnie narzędziem umożliwiającym przekazywanie myśli i idei. Z jednej strony jego dzieła mają wprost matematyczną strukturę, z drugiej – są nią inspirowane również na innym poziomie. Ze względu na strukturę narzucają się takie przykładowe prace, jak „Gwiazdy”, „Wiry”, „Węzły” czy „Sferyczne spirale”. W wielu pracach Eschera wykorzystywany był motyw trójkąta Penrose’a czy tzw. schody Penrose’a, albo sześcian Neckera – chociażby w „Belwederze”, „Metamorfozach”, „Wodospadzie” czy „W górę i w dół”.

Escher w swoich pracach stosował zabieg teselacji. Połączył go z inspiracjami m.in. hiszpańskimi mozaikami. W efekcie powstały bardzo interesujące powierzchnie (zwane dziś escherowskimi parkietażami) precyzyjnie zapełnione np. rybami, ptakami, gadami lub pajacami. Jedną z inspiracji tego artysty była też geometria hiperboliczna. Nawiązując do rysunku kanadyjskiego geometry H. S. M. Coxetera, Escher stworzył drzeworyty „Granice koła”. Natomiast jedna z jego najsłynniejszych prac (litografia „Galeria grafiki”) kojarzy się z tzw. efektem Droste. To przykład obrazu, który zawiera mniejszą wersję siebie, która zawiera jeszcze mniejszą wersję siebie – i tak dalej…

Zabawa czy refleksja?

Można powiedzieć, że Escher bawił się architekturą, przestrzenią, perspektywą. Można przypisywać efekty, jakie przekazywał odbiorcom, jego poczuciu humoru i fantazji. To nie będzie błąd.

Jednak prezentowanie przestrzeni w sposób sprzeczny z doświadczeniami wzrokowymi jest niepokojące. Obrazy, w których nie ma początku i końca, albo które zapętlają się – zamykają w nieskończoności, zdecydowanie dają do myślenia. Wzbudzają refleksje, są interpretowane jako metafora wszelkich ludzkich działań, rzeczywistości, w której wszyscy żyjemy.

Opr. Agnieszka Błachowska

Zdjęcia: JVD

Data publikacji: 13.06.2018
Przeczytaj również

Trendy:
Design z przymrużeniem oka
Jaime Hayon – projektant i artysta. Mówi się o nim, że współtworzy generację twórców zacierających granice między sztuką a wzornictwem przemysłowym. Swoją… więcej »
Trendy:
Garnitur na restauracyjny stół
Wywiad z Ireneuszem Koniuszkiem, szefem kuchni w restauracji „Refektarz”, utytułowanym dyplomowanym kucharzem z wieloletnim doświadczeniem na prestiżowych stanowiskach w… więcej »
Trendy:
Angielska Róża - trendy Fashion Snoops na sezon wiosna-lato 2018
Angielska róża oddaje ideę eklektycznego stylu. Odzwierciedla dzisiejszy boom na wyrażanie siebie oraz mieszanie i łączenie rzeczy z „różnych bajek”. Koncepcja… więcej »